W Brzeźnie może powstać zespół dwóch budynków z hotelem na 161 pokoi i lokalami na wynajem. Inwestycja jest na etapie procedury, a wokół niej toczy się spór o zieleń nad morzem.
Gdański urząd rozpatruje wniosek o pozwolenie na budowę obiektu hotelowego i towarzyszącego mu budynku apartamentowego. Dokumenty złożyła w lipcu spółka Sea Bay. Do czasu wydania decyzji nie wiadomo, kiedy mogłyby ruszyć prace, a inwestor nie ujawnia na razie dodatkowych szczegółów. Za przedsięwzięciem stoją Przedsiębiorstwo Budowlane Górski oraz Wojciech Sypniewski i Robert Wysłocki, czyli osoby powiązane z RWS Investment Group. Utworzona przez nich spółka od 2018 roku jest właścicielką gruntu.
Zespół ma stanąć w Brzeźnie, między al. Hallera a ul. Jantarową, niedaleko wejścia nr 50 na plażę. Do zagospodarowania jest teren o powierzchni około 1,4 ha, złożony z dwóch działek.
Reklama
Główną część stanowić będzie hotel ze 161 pokojami. W jego wnętrzu zaplanowano zaplecze rekreacyjne z basenami, saunami, gabinetami spa i siłownią, a także strefę dla najmłodszych, restauracje oraz patio. Obok stanie drugi, niezależny budynek o funkcji usług turystycznych. Znajdą się w nim apartamenty na krótkoterminowy wynajem, lokale usługowe i parking podziemny. Architektura obu obiektów ma opierać się na drewnie, ciemnej stali i dużych przeszkleniach.
Inwestor zmienił wcześniejszą wizję zabudowy. Kilka lat temu brano pod uwagę cztery połączone ze sobą bryły, natomiast obecny projekt przewiduje dwa osobne budynki.
O tym, co może tu powstać, decyduje plan miejscowy przyjęty w 2021 roku. Pozwala on na funkcje usługowe, w tym turystyczne, sportowe, gastronomiczne i kulturalne. Ogranicza przy tym wysokość zabudowy, stopniując ją w zależności od odległości od brzegu, i wymaga pozostawienia większości terenu jako powierzchni biologicznie czynnej. Dokument trafił do sądów. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał przyjęte w nim wysokości, unieważnił natomiast możliwość budowy mieszkań niezwiązanych z działalnością usługową.
Plany inwestora są krytykowane przez część mieszkańców dzielnicy i środowiska proekologiczne. Obawiają się one utraty drzew, zmian w gospodarce wodnej oraz ograniczenia dostępu do nadmorskiej zieleni. Ruch Zielona Fala Trójmiasto zgromadził ponad 7 tys. podpisów pod wnioskiem o konsultacje w sprawie ochrony tego obszaru i zarzuca miastu pominięcie głosu mieszkańców. Biuro Rozwoju Gdańska odpiera te zarzuty. Przypomina, że projekt planu dwukrotnie wyłożono do wglądu, przeprowadzono dyskusję publiczną, a część zgłoszonych uwag wprowadzono do dokumentu.
Konflikt wokół tej działki nie jest nowy. Już w 2014 roku ówczesny właściciel otrzymał zgodę na sanitarne usunięcie 285 drzew, lecz zapowiadany wtedy hotel nie został zbudowany. Na razie nie wiadomo, jaka wycinka byłaby potrzebna przy obecnym projekcie.